Dlaczego warto kupować produkty dobrej jakości?


Współczesny handel już jakiś czas temu został zdominowany przez hasła takie jak szybko, dużo i tanio. Prym wiodą olbrzymie korporacje opierające swoją ofertę na niezbyt etycznej, masowej produkcji. Wraz z obniżką cen, obniżyły się też oczekiwania klientów. W końcu kupując tanią koszulę klient nie oczekuje, że będzie ona wykonana z dobrego materiału i dobrze uszyta. Mało kto zwraca obecnie uwagę na krzywe szwy, odstające nitki czy fatalnie układający się kołnierzyk. Koszula ma wytrzymać parę miesięcy, może rok, a potem i tak wyląduje w kontenerze zastąpiona przez kolejny półprodukt.


Oczywiście trochę narzekam i uogólniam, ale są też dobre strony. Cześć klientów ma już dość opisanego powyżej systemu. Od kilka lat można zaobserwować znaczący wzrost zainteresowania praktycznie wymarłym już rzemiosłem. Zarówno w świecie ubrań, jak i kosmetyków do głosu dochodzą klimaty vintage. Jak grzyby po deszczu powstają oldschoolowe barber shopy tworząc tym samym popyt na klasyczne i zarazem dobre jakościowo, często naturalne kosmetyki. Wzrasta zainteresowanie produktami, które są szyte w naszym kraju, szczególnie jeżeli mamy do czynienia z pracą ręczną. Te okoliczności dają możliwość rozwoju małym, niejednokrotnie rodzinnym, polskim markom, które tworzą swoje produkty z prawdziwą pasją, opierając się na wiedzy i doświadczeniu rzemieślników. Czy jednak warto inwestować nasze pieniądze w te droższe towary? I czy różnice pomiędzy tymi rzeczami, a wytworami produkcji masowej faktycznie są zauważalne?


handcraft

Jak łatwo się domyślić po tytule niniejszego wpisu, moja odpowiedź jest stanowcza i jednoznaczna. Warto! Jeżeli zaś chodzi o różnice to jest ich całkiem sporo, a kilka tych najważniejszych przedstawię poniżej.

Po pierwsze, produkty lepszej jakości często są po prostu ładniejsze. I jest to różnica zauważalna gołym okiem. Wynika to z faktu opierania produkcji na klasycznym i sprawdzonym wzornictwie. Przy ubraniach, akcesoriach i dodatkach zastosowanie odpowiednich proporcji, dobrze opracowanej konstrukcji oraz starannego wykonania (niejednokrotnie hand made) powoduje diametralną różnicę. Do tego dochodzi kwestia użycia sprawdzonych i naturalnych materiałów, które już same w sobie, jeszcze przed ich użyciem, potrafią cieszyć oko. Prostym przykładem może być tutaj poszetka, która z zasady wymaga ręcznego zrolowania i obszycia brzegów, przy jednoczesnym zastosowaniu naturalnych materiałów takich jak np. len, jedwab czy wełna. Sklepy natomiast pełne są skrawków sztucznego materiału (m.in. poliestru czy mikrofibry), obszytych maszynowo i dumnie nazwanych „poszetką”, nie mówiąc już o patentach z wszywaniem takich „chusteczek” na stałe do brustaszy.


zestawienie naturalnych tkanin z wyraźną fakturą

Po drugie, produkty jakościowe zazwyczaj są trwalsze i lepsze w użytkowaniu. Większa staranność w wykonaniu danej rzeczy ma znaczący wpływ na jej wytrzymałość. Oczywiście, ponownie duże znaczenie ma użyty materiał, który powinien być odpowiednio dopasowany do oczekiwań klienta. I tak dobrze uszyty garnitur, wykonany z porządnej wełny o standardowej skrętności (np. 120s), spokojnie wytrzyma nawet intensywne użytkowanie (i nie dajcie sobie wmówić, że w takim przypadku konieczne jest zastosowanie sztucznych domieszek). Dodatkowo naturalne materiały zapewniają zupełnie inny komfort termiczny i są przyjemniejsze dla naszej skóry.

W przypadku kosmetyków naturalny skład pozwala zmniejszyć ryzyko wystąpienia różnych reakcji uczuleniowych i podrażnień skóry. Co więcej, składniki takie jak np. masło shea, glinka kaolinowa czy różne olejki mają pozytywny wpływ na naszą skórę i włosy. Pozwalają także na stworzenie ciekawszych (niechemicznych) kompozycji zapachowych. Warto wspomnieć, iż przy kosmetykach lepszej jakości standardem jest aktualnie nietestowanie produktów na zwierzętach oraz większa dbałość o nasze środowisko.


Ostatnią, ale nie mniej ważną kwestią, którą chciałbym poruszyć w tym wpisie, jest ilość kupowanych przez nas produktów. Wszechobecne promocje, czarne piątki i około-świąteczne wyprzedaże potrafią sprawić, że kupujemy na potęgę. Oczywiście bezpośredni wpływ ma na to niska cena danego towaru, który niejednokrotnie, wchodząc z nową kolekcją, ma bardzo mocno przeszacowaną cenę i dopiero w/w akcje promocyjne pokazują jego prawdziwą wartość. Duże, polskie marki z działu męskiej elegancji od kilku lat szczególnie upodobały sobie akcje polegające na wprowadzaniu nowej kolekcji, aby już po kilku dniach/tygodniach ruszyć z pierwszą akcją promocyjną (oczywiście przy pełnej rozmiarówce poszczególnych modeli). Do tego dochodzą dodatkowe rabaty, promocja od promocji, wyjątkowe +20% czy sztuki gratis. Wszystko to może sprawić, iż nasza szafa będzie pękać w szwach, a my i tak, serfując na fali obniżonych cen, będziemy kupować więcej. Warto przy tym zaznaczyć, iż większość z tych rzeczy zostanie założona raz czy dwa, bo przecież nie jesteśmy w stanie wszystkiego „wynosić”, a nasza codzienna garderoba i tak będzie opierać się przede wszystkim na kilku/kilkunastu ulubionych rzeczach.


ulubiony krawat

Zdaję sobie sprawę, że dla wielu osób ten tekst może mieć wydźwięk typowo moralizatorski czy autopromocyjny. Nie chodzi mi jednak o jakieś wyjątkowo ortodoksyjne podejście do tematu, bo nie ukrywam, że sam raz na tzw. „ruski rok” kupię coś z sieciówki albo skorzystam z „wyjątkowej promocji”. Zresztą akcje wyprzedażowe polegające na pozbywaniu się skrajnych rozmiarów albo czyszczeniu magazynu/półek sklepowych np. przed wprowadzeniem nowej kolekcji mogą być czymś normalnym. Chodzi jednak o to, aby dokonywać naszych zakupów w sposób świadomy i chociaż częściowo zgodny z naszymi potrzebami, a nie z działalnością marketingowców. I tak zamiast kupować trzy nowe, tanie, ale słabe jakościowo rzeczy, może warto zainwestować w lokalną, polską działalność i kupić tą jedną, ale za to lepszą i z potencjałem na zaliczenie jej do grona ulubionych. W taki sposób wspieramy nasze rodzime rzemiosło i pracę pasjonatów, a przy okazji zyskać na tym może również nasza planeta.


Wszystkie fot. Mateusz Patalon.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *